Czyli o tym czemu nasze dzieci ciągle smarkają i kaszlą...
Aby zrozumieć jaką linię obrony wybrać we wspieraniu odporności u naszych dzieci trzeba poznać zasady jej działania.Pierwsza linia obrony.

Arsenałem tym dysponujemy od początku, tzn. od urodzenia. Szacuje się, że dzięki solidnym murom obronnym zatrzymywane jest nawet 70 - 85% "prób oblężenia" organizmu (w zależności od wieku). Siedzimy bezpiecznie schowani w naszym mieście i nie odczuwamy nawet, że na zewnątrz coś się dzieje.
Po co o tym piszę?
Ponieważ to obrazuje jak ważne są PODSTAWY w dbaniu o odporność naszego organizmu. Jak skuteczne mogą być najprostsze metody walki z zakażeniami, np. mycie rąk!
Ponieważ to obrazuje jak ważne są PODSTAWY w dbaniu o odporność naszego organizmu. Jak skuteczne mogą być najprostsze metody walki z zakażeniami, np. mycie rąk!
Oddziały specjalne.

Kiedy miasto nie jest jeszcze gotowe do obrony...
Wszystko działa pięknie i sprawnie u osób immunokompetentnych - tzn. z dojrzałym układem odpornościowym, w pełni sił, nie zmagających się z dodatkowymi problemami jak schorzenia przewlekłe, czy stres. Cały czas pasuje tu analogia miasta - w dobie kryzysu, czy klęski głodu, trudno utrzymywać świetną armię. Niestety dzieci, które nie mają jeszcze w pełni rozwiniętego systemu obrony są narażone na częstsze zachorowania niż dorośli. Po części jest to element ich treningu immunologicznego.
Maluchy (szczególnie do 2. roku życia) chorują do tego trochę inaczej niż osoby ze sprawnym, dojrzałym układem odpornościowym:
Maluchy (szczególnie do 2. roku życia) chorują do tego trochę inaczej niż osoby ze sprawnym, dojrzałym układem odpornościowym:
- Objawy chorobowe mogą u nich wywoływać bakterie, czy grzyby, które dla dorosłych nie są już raczej groźne.
- Częściej dochodzi do uogólnienia początkowo błahych chorób.
- Zakażenia nawarstwiają się - w naszym klimacie dotyczy to głównie infekcji górnych dróg oddechowych, w tropikach - przewodu pokarmowego.
- Do tego reakcja organizmu na czynnik chorobowy bywa zmienna - raz gorączka jest, raz jej nie ma, raz w badaniach krwi wszystko jest ok, kiedy indziej - widać znaki choroby.
Co możemy zrobić aby pomóc? Przede wszystkim zadbać o to, aby naszym dzieciom nie zabrakło niczego w czasie tych zmagań. Tu po raz kolejny odsyłam do artykułu o podstawach.
Oczywiście czasem sytuacja przerasta siły młodego kadeta. Wówczas trzeba wesprzeć go w boju. Cała sztuka polega na tym, aby wiedzieć kiedy wkroczyć z lekami i z jakimi, tak aby nie zahamować procesu dojrzewania odporności i nie wydłużyć całego treningu.
O suplementach diety, lekach i metodach naturalnych w osobnych postach z cyklu "Jak wspierać odporność u dzieci".
Bibliografia:
- Jankowski A (red.): Kompendium Pediatrii Praktycznej. Wydawnictwo Cornetis, Wrocław 2010
- Kliegman, Stanton, ST Geeme, Schor, Behrman: Nelson Textbook of Pediatrics 19th Edition. Elsevier Saunders 2011
- http://www.niaid.nih.gov/topics/immunesystem/Pages/default.aspx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz